Tuesday, November 06, 2007

nostalgii łyk

Wracam sobie wczoraj z tańców wieczorem, wykończona jak zwykle, no ale kto zrobi zakupy, no kto. Zatrzymałam się więc przy Zabce aby zanabyć produkty na śniadanie. W okolicy mnóstwo meneli, a kilku z nich przyszło do Zabki uzupełnić zapasy. I tak patrzę na nich, jak kupują te browary, a potem otwierają zaraz na ulicy i tak sobie chodzą. I tak jakoś nostalgia mnie wzięła za moimi żulerskimi czasami, piwko, ławka i koledzy ;PPP Albo klatka schodowa. Albo pod klatką. W wersji wypasionej - plaża. Ach, to były czasy. Rozczulające.

Chlip, chlip, idę po piwo, kto idzie ze mną???

;PPP

1 Comments:

Anonymous Anonymous said...

Plenery są ok,tylko trzeba uważać żeby wilka nie dostać;)

11:11 PM  

Post a Comment

<< Home