..............
Po długim i ciężkim tygodniu robienia jak w kopalni oraz latania na fitness celem dalszego pognębiania się (kto o zdrowych zmysłach spędza godzinę w zimnej wodzie???) niespodziewanie w 3city zjawił się Adaś. Nooo, relatywnie nieczęste to wydarzenie. Postanowiłam w ten weekend odpokutować za wszystkie swoje grzechy zaprzeszłe oraz przyszłe i na imprezę pojechaliśmy samochodem. (eh...).
W Niebieskim obsługa powitała nas niezwykle miło i wylewnie, wychodząc nawet zza baru. No proszę, czyżbyśmy się stawali stałymi bywalcami??? :O Poobserwowałam sobie towarzystwo stopniowo wpadające w coraz większe upojenie alkoholowe, a ja na trzeźwiacza, cola, sok, herbata, cola, sok, herbata... Ale i tak tańczyliśmy. Ja to na rurze nawet :O Po naszym wyjściu w lokalu działy się podobno rzeczy haniebne ;P, no ale ja jako osoba porządna, grzeczna i bogobojna nie dopytywałam, jakie. Powtórka z rozrywki nastąpiła w sobotę oczywiście:D
Obowiązek patriotyczny też spełniliśmy, chociaż bez większych nadziei. A tu proszę - niespodzianka :D Przedłużana w nieskończoność cisza doprowadziłaby mnie do szału, gdyby nie nasz litościwy informator ;P Może znowu zacznę oglądać Fakty czy inne Wiadomości, bo przez ostatnie dwa lata nie mogłam się do tego zmusić, taka wielka była w tym kraju żenuła.
Wujek przypomina o 2.11, a tu właśnie się dowiedziałam, że w planach jest także 3.11, czyli urodziny Wiktora (26, czyli goowniarz wciąż;)) :OOO Czy ja to przeżyję, jezusicku... Zaczynam ćwiczyć już dzisiaj:)
W Niebieskim obsługa powitała nas niezwykle miło i wylewnie, wychodząc nawet zza baru. No proszę, czyżbyśmy się stawali stałymi bywalcami??? :O Poobserwowałam sobie towarzystwo stopniowo wpadające w coraz większe upojenie alkoholowe, a ja na trzeźwiacza, cola, sok, herbata, cola, sok, herbata... Ale i tak tańczyliśmy. Ja to na rurze nawet :O Po naszym wyjściu w lokalu działy się podobno rzeczy haniebne ;P, no ale ja jako osoba porządna, grzeczna i bogobojna nie dopytywałam, jakie. Powtórka z rozrywki nastąpiła w sobotę oczywiście:D
Obowiązek patriotyczny też spełniliśmy, chociaż bez większych nadziei. A tu proszę - niespodzianka :D Przedłużana w nieskończoność cisza doprowadziłaby mnie do szału, gdyby nie nasz litościwy informator ;P Może znowu zacznę oglądać Fakty czy inne Wiadomości, bo przez ostatnie dwa lata nie mogłam się do tego zmusić, taka wielka była w tym kraju żenuła.
Wujek przypomina o 2.11, a tu właśnie się dowiedziałam, że w planach jest także 3.11, czyli urodziny Wiktora (26, czyli goowniarz wciąż;)) :OOO Czy ja to przeżyję, jezusicku... Zaczynam ćwiczyć już dzisiaj:)

2 Comments:
w sumie to bylo strasznie lajtowo.
nie bpodygalismy w tlumie a i andrzej nie dał sie obmacac... ;]
mr-m.
Obmacywać Andrzeja mogę tylko ja, a i to nie publicznie, bo sie chopak zawstydza ;PPP
Post a Comment
<< Home