tiaaa...
Siedze sobie pewnego pięknego dnia w pracy, siedzę, aż tu nagle drzwi sie otwierają i wchodzi ona...
Szefowa, najbardziej naczelna z naczelnych, czyli dyrekcja generalna, prosto w wawy. A z nią dwa ogony - asystent i asystentka.
No szczęka mi opadła. Zeby tak bez uprzedzenia...?
Weszła, zażądała herbaty, wypiła i poszła. Kontroli się zachciało!!! Wrrr...
A na początku października mam do nich jechać. Też jej nie uprzedzę;P
Szefowa, najbardziej naczelna z naczelnych, czyli dyrekcja generalna, prosto w wawy. A z nią dwa ogony - asystent i asystentka.
No szczęka mi opadła. Zeby tak bez uprzedzenia...?
Weszła, zażądała herbaty, wypiła i poszła. Kontroli się zachciało!!! Wrrr...
A na początku października mam do nich jechać. Też jej nie uprzedzę;P

0 Comments:
Post a Comment
<< Home