Friday, October 19, 2007

;PPP

Andrju zakazał pisać o tych kanapkach i żeby nie dać mi powodu do dalszych opisów, to dzisiaj mi śniadania nie przygotował. Bestia.

A ja sie tak starałam wczoraj w Tesco, żeby odpowiednie składniki kupić. Chodzę sobie, chodzę między półkami z listą (szczypiorek, rzodkiewki itp.) i widzę półkę pod hasłem "warzywa z upraw ekologicznych." No, to coś dla nas, ładne takie, zielone i w ogóle. Ale potem sobie pomyślałam - czy uprawy ekologiczne to nie przypadkiem takie, gdzie rolnik zwykł srywać po grządkach???

To już wolę pestycydy:DDD

2 Comments:

Blogger wprostbosky said...

Tak to już jest z człowiekiem wybitnymi...Każdy mu tych kanapek zazdrości i na blogu obsmaruje i w niziny społeczne ściąga;)

7:08 AM  
Anonymous Anonymous said...

ja jestem wybitny...
mr-m.

8:27 AM  

Post a Comment

<< Home