nic się nie dzieje, panie, nic, nuda normalnie
W odpowiedzi na nurtujące wielu pytanie, czy nic się u mnie nie dzieje w tym tygodniu, odpowiadam - no dzieje się, dzieje, tylko pisac się nie chciało, talent pisarski nie jest rzeczą stałą ;PPP
Wybieramy się dzisiaj na przedstawienie pewnego niszowego trójmiejskiego teatru, którego nikt nie zna, przedstawienie wyreżyserowane przez gościa, którego też nikt nie zna:] Nikt spoza "branży" hihi. Podobno sztuka ma być dramatem, a wnioskując z tytułu, naprawdę może być dramat!!! O jakimś HIV albo innej chlamydii. To już wolałam tę jego komedię, nawet dosyć śmieszna była, no może poza ostatnim aktem.
Ooo, właśnie dzwoni Andrju...I mówi, że w sumie to on nie ma ochoty tam iść. No ja tez nie bardzo...Zero kultury, zero!!!
Nie idziemy więc.
Parę dni temu nocą, o godzinie 1.30 dzwoni moja komóra: "No czeeeść...co roobisz???". Co robię, no żesz co robię??? Spię!!! "Aaa, bo my z chłopakami chodzimy po dzielni z browarami i chcieliśmy wpaść...bleeeeeeeee". Normalnie poczułam się, jakbym znowu miała 16 lat:D Koledzy z dzielnicy, hihi.
Kupiłam Andrzejowi prezent wczoraj. Była to gazeta powszechnie znana jako "NAJ". Trzeba było widzieć jego minę, jak ją dostał!!! Dopiero po chwili zorientował się, że do rzeczonej gazety dołączona jest płyta ze "Stawką większą niż życie" :P Tak więc gazeta powędrowała do śmieci, a płyta do odtwarzacza.
Niewątpliwie ważnym wydarzeniem mijającego tygodnia był zakup baterii umywalkowej. W OBI wybór był ogromny, wszystkie kolory, kształty, ceny, rozmiary...I nagle oczom moim ukazała się ONA!!! Mała, zgrabna, srebrna o nazwie handlowej: TORO. Normalnie, wzięłam i kupiłam. Z sentymentu;PPP
I tym optymistycznym akcentem...
Wybieramy się dzisiaj na przedstawienie pewnego niszowego trójmiejskiego teatru, którego nikt nie zna, przedstawienie wyreżyserowane przez gościa, którego też nikt nie zna:] Nikt spoza "branży" hihi. Podobno sztuka ma być dramatem, a wnioskując z tytułu, naprawdę może być dramat!!! O jakimś HIV albo innej chlamydii. To już wolałam tę jego komedię, nawet dosyć śmieszna była, no może poza ostatnim aktem.
Ooo, właśnie dzwoni Andrju...I mówi, że w sumie to on nie ma ochoty tam iść. No ja tez nie bardzo...Zero kultury, zero!!!
Nie idziemy więc.
Parę dni temu nocą, o godzinie 1.30 dzwoni moja komóra: "No czeeeść...co roobisz
Kupiłam Andrzejowi prezent wczoraj. Była to gazeta powszechnie znana jako "NAJ". Trzeba było widzieć jego minę, jak ją dostał!!! Dopiero po chwili zorientował się, że do rzeczonej gazety dołączona jest płyta ze "Stawką większą niż życie" :P Tak więc gazeta powędrowała do śmieci, a płyta do odtwarzacza.
Niewątpliwie ważnym wydarzeniem mijającego tygodnia był zakup baterii umywalkowej. W OBI wybór był ogromny, wszystkie kolory, kształty, ceny, rozmiary...I nagle oczom moim ukazała się ONA!!! Mała, zgrabna, srebrna o nazwie handlowej: TORO. Normalnie, wzięłam i kupiłam. Z sentymentu;PPP
I tym optymistycznym akcentem...

0 Comments:
Post a Comment
<< Home