Friday, November 17, 2006

haha

Miałam bardzo śmieszny sen. Niezwykle, niewiarygodnie, przeogromnie śmieszny. Tak śmieszny, że zaczęłam się śmiać przez sen normalnie :\\\ Andrju słysząc te dźwięki obudził się i pyta - co jest??? Co się stało??? No to mówię mu - śniło mi się coś strasznie śmiesznego, no nie mogę, zaraz z tego śmiechu umrę chyba... zupełnie jak u Monty Pythona w skeczu o dowcipie, który zabija...:DDD
No ale co ci się śniło???
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
No nie pamiętam!!!
.
.
A dzisiaj mniej śmiesznie - dostałam opr w pracy. Nie za to, że coś źle zrobiłam, albo klienta źle potraktowałam, albo w dokumentach coś schrzaniłam, o nie, bo te rzeczy robię dobrze i o tym wiem. Dostałam ochrzan, że biuro nie posprzątane, no żesz kurwa, nie robię tu za sprzątaczkę przecież??? 80 m2 jest, niech sobie zatrudnią jakiego fachowca do jeżdżenie na szmacie!!!

2 Comments:

Anonymous Anonymous said...

prozne twe zale i blagania... szczura mojego vel. sprzataczki ci nie oddam ;]
[m]

1:49 PM  
Anonymous Anonymous said...

czy w tygodniu to sie nic u ciebie nie dzieje ?
Morph

4:31 PM  

Post a Comment

<< Home