:)
I znów piątek :D
Wiadomość od Jakuba: "Gol balony, idziemy na piwo"
Ja: "Golić??? Przeca one owłosione nie są"
Jakub: "Bij sie w pompe, idziemy na piwo!!!"
Ja: "??? Sam się bij, bo masz w co."
Jakub: "Ja szarpię druty i walę w gary!!!"
Ja: "???"
Znaczy, on chyba już pije (eh, studenci to maja dobrze). No zobaczymy, czy mu mama wyjść pozwoli ;P
Wiadomość od Tomka: "Mam dziś randkę z Martą".
Ja: "O, znowu jesteście razem?"
Tomek: "Nieee, to inna Marta, młoda, 22 lata, ach i och, tylko Gosi nie mów"
Ja: "Zebyś tylko nie dostał jakiego ejca"
Tomek: "Nieee, ja zawsze w izolacji"
Ja: "Jęzor sobie zaizoluj też. I łapy."
Tomek: "Serio??? Nie, no tak, to chyba nie, co?"
Ja" *sigh*"
Takie rozmowy przeprowadzam w pracy ostatnio:/ Prawdziwie biznesowe;)
Zanim jednak rozpocznie sie weekend, musze pojechać do Tesco, bo nic w domu nie ma. A tu dzisiaj piątek - znowu panie i panowie hostessy będa mnie gonić z tacami i do degustowania świństew jakiś zmuszać. Znowu będę sadzić z koszykiem między regałami i przed nimi uciekać, eh.
A tak w ogóle to pan gazeciarz ze skrzyżowania już mnie chyba nie lubi. Najpierw przez parę tygodni dawał mi po dwa egzemlarze, a ostatnio zaczął mój samochód omijać!!! Co ja zrobiłam źle, no co??? ;P
Wiadomość od Jakuba: "Gol balony, idziemy na piwo"
Ja: "Golić??? Przeca one owłosione nie są"
Jakub: "Bij sie w pompe, idziemy na piwo!!!"
Ja: "??? Sam się bij, bo masz w co."
Jakub: "Ja szarpię druty i walę w gary!!!"
Ja: "???"
Znaczy, on chyba już pije (eh, studenci to maja dobrze). No zobaczymy, czy mu mama wyjść pozwoli ;P
Wiadomość od Tomka: "Mam dziś randkę z Martą".
Ja: "O, znowu jesteście razem?"
Tomek: "Nieee, to inna Marta, młoda, 22 lata, ach i och, tylko Gosi nie mów"
Ja: "Zebyś tylko nie dostał jakiego ejca"
Tomek: "Nieee, ja zawsze w izolacji"
Ja: "Jęzor sobie zaizoluj też. I łapy."
Tomek: "Serio??? Nie, no tak, to chyba nie, co?"
Ja" *sigh*"
Takie rozmowy przeprowadzam w pracy ostatnio:/ Prawdziwie biznesowe;)
Zanim jednak rozpocznie sie weekend, musze pojechać do Tesco, bo nic w domu nie ma. A tu dzisiaj piątek - znowu panie i panowie hostessy będa mnie gonić z tacami i do degustowania świństew jakiś zmuszać. Znowu będę sadzić z koszykiem między regałami i przed nimi uciekać, eh.
A tak w ogóle to pan gazeciarz ze skrzyżowania już mnie chyba nie lubi. Najpierw przez parę tygodni dawał mi po dwa egzemlarze, a ostatnio zaczął mój samochód omijać!!! Co ja zrobiłam źle, no co??? ;P

2 Comments:
znowu chlauas?
Ja? Nigdy!!! ;]
Post a Comment
<< Home