wkurw
Od wczoraj mnie trzyma straszny wkurw, no żesz...Najpierw w pracy doszłam do wniosku, że nie mogę mieć podwładnych. No nie mogę, bo i tak zawsze wszystko schrzanią i w rezultacie musze po nich poprawiać i dodatkowo - tłumaczyć się i kombinować jak "zrobić tak, żeby było dobrze" według słów mojego szefostwa. Jakoś w swojej naiwności sądziłam, że polecenie "spakować przesyłkę według faktury i wysłać" oznacza dokładnie to, co oznacza. ale nie, jak się okazuje. Polecenie powinno brzmieć "Przeczytać fakturę zaczynając od lewego górnego rogu przesuwając wzrok w prawo, potem niżej i znów lewo-prawo. Tzw. >artykuły< spakować i wysłać klientowi ZA POBRANIEM." Drobna kwestia pobrania jakoś umknęła i klient dostał towar za free. I teraz weź i mu powiedz, że to nie był prezent. Na szczęście sezon się skończył i sezonowi - żegnam ozięble.

0 Comments:
Post a Comment
<< Home