Monday, November 27, 2006

noce upojne

Jak się niedawno dowiedziałam, kwiat polskiego magazynierstwa-inżynierstwa wzbogacił się o nowego, nieskromnego, za przeproszeniem, członka. Brawo dla tego pana:D Teraz Możesz_Gówno_ Robić. I_Nieźle_Zyć. ;) Swiętowaliśmy to wiekopomne wydarzenie piątkową nocą, świeżo upieczony mgr zaprosił chyba wszystkich ludzi, z którymi kiedykolwiek zamienił dwa słowa, zatem lokal był nasz w całości nieomal. Jak się okazało, główny zainteresowany już tydzień przed egzaminem regularnie robił w stringi, a żeby nie słyszeć mantry własnej mamy "ucz się ucz się uczsięuczsięuczsię" - natenczas wyprowadził się do kolegi. Kolega poił go colą dla koncentracji, co tylko intensyfikowało ataki paniki, jako, że młody do kofeiny nie nawykły. (pije, pali, koleżanki przelatuje, a kawy nie pije, no nie rozumiem jego skrupułów) Zeby tego było mało - na sam egzamin zabrał ze soba innego kumpla, który od rana powtarzał: "stary, weź się w garść!!!". Normalnie, histeryk:P A taki był twardziel, no no no...:] W samym środku imprezy kolejna niespodzianka - lokal, w którym się niszczyliśmy nawiedziła jego mama, która z koleżansiami swoimi akurat była w pobliżu ;DDD Nigdy nie zapomnę jego miny!!! Od razu przypomniał mi się wierszyk:
"Noce upojne pod borem
aż nagle
mamusia z toporem" ;)))
Jak ja lubię takie wieczory...

1 Comments:

Anonymous Anonymous said...

mama 007?
m.

10:51 AM  

Post a Comment

<< Home