Wednesday, November 29, 2006

gwałcić będziesz! - ależ babciu! - będziesz, będziesz;]

Na zaprzyjaźnionym blogu zapodano piosenkę pod wdzięcznym i wiele mówiącym tytułem: "Do you take it in the ass?" I ta oto, niewinna z pozoru melodia wkręciła mi się w mózg niczym robak powodując, że podśpiewywałam ją wczoraj cały wieczór. Normalnie sama siebie miałam dosyć!!! Wrrr...W końcu siłą woli zmusiłam się do zaprzestania tego haniebnego procederu ;P, poniewaz dotarło do mnie, że Andrju może to wziąć do siebie i mieć potem traume ;P Musze się skoncentrowac na czymś innym. O, na pracy chociażby.
Rano przydarzył mi sie mały wypadek, ehhh. Czajnik z wrzątkiem wylał mi się na łapy, bo uchwyt w czasie zalewania kawy odpadł. Teraz jestem kontuzjowana. Kupiłam maść tranową, zatem pracuję dzisiaj w osobliwie rybno-tłustych oparach. Taki lajf. I jak tu sie koncentrowac, no jak?

0 Comments:

Post a Comment

<< Home