Friday, May 16, 2008

przegięcie czasoprzestrzeni

Jak już zapewne kiedyś wspominałam, w domu moim występuje jakieś zagięcie przestrzeni. Albo portal czasoprzestrzenny, albo co. Niech ci, co się na tym znają, dopowiedzą sobie teorię. No bo:

Regularnie giną mi jakieś rzeczy. Czasem wracają, a czasem nie. Kiedyś pisałam, że zgubiłam buty - do tej pory sie nie znalazły. Plus kilka pomniejszych rzeczy, jak kosmetyki, koraliki itd. Aha - no i tarka do żółtego sera też. Spłynęła odpływem w zmywarce??? Hm.

Ale ten portal nie jest w sumie przypisany do mojego mieszkania. On się przemieszcza wraz ze mną, w każdym miejscu, gdzie jestem, tam i on. Przykłady??? Ależ prosz:

Pacholęciem będąc w mieszkaniu rodziców zgubiłam żółwia. I to nie jakiegoś tam pluszowego czy z plastiku. Normalnie, takie zwierze, całkiem żywe. Nie ma go już 10 lat, a remont mieszkania wykonany przez rodziców w ostatnie wakacje wykazał, że zwłok jego nie ma w żadnym zakamarku.

W Gdańsku mieszkając w dzielnicy biedy i slamsów zgubiłam tzw. electric shocker, który tata mi kupił do obrony, bo się wystraszył, jak zobaczył gdzie się przeprowadzam.

Z powrotem w Gdyni się osiedlając zgubiłam duperele wymienione wyżej plus buty.

No ale nie dalej jak wczoraj portal czasoprzestrzenny połknął mi kota!!! Chcę już do roboty wychodzić, więc wołam:

kici kici kici kociaczku, gdzie jesteś???

chodź do pani, dostaniesz jedzonko???

kociaczku???

misiaczku???

maleństwo???

futrzaczku???

aż w końcu:

GDZIE JESTES CHOOJU???!!!???!!!

żadnego odzewu.

No nie mogę wyjść, dopóki go nie znajdę!!!

Po jakiś dziesięciu minutach portal czasoprzestrzenny wypluł kota w przedpokoju. Gdzie byłeś zarazo???

A potem pomyślałam sobie: a jeśli z tego innego wymiaru wrócił jakiś inny kot???

A jeśli kiedyś wchłonie mi wprostboskiego i wypluje jakiegoś obcego???

AAA!!!

Z innych rzeczy - w końcu wraca tata:DDD Dzwonił i mówił, że strasznie gruby jest (mama załamana) i ma długie włosy. No, chyba resztki włosów raczej:DDD

0 Comments:

Post a Comment

<< Home