Spóźniłam się do roboty dzisiaj. Rano musiałam jeszcze zahaczyć o Gdańsk, wybrałam sobie więc ładną nową drogę, bez świateł, skrzyżowań i zwykle bez korków. Ale to co się tam działo... Sznur samochodów w obie strony, a tłum kierowców w środku pałający żadzą mordu. Myślę sobie - pewnie wypadek był albo co. Jadę sobie jadę i w końcu dotarłam do przyczyny zatoru.
Nie.
Nie.
Nie wierzę.
Oto zobaczyłam.
Kurewska PIELGRZYMKA.
Lezą środkiem drogi o godzinie 8.30 rano.
Państwo kościelne.
No żesz!!!
Nie.
Nie.
Nie wierzę.
Oto zobaczyłam.
Kurewska PIELGRZYMKA.
Lezą środkiem drogi o godzinie 8.30 rano.
Państwo kościelne.
No żesz!!!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home