Znowu jutro iść i gadać do tłumu muszę, eh. Dobrze, że na wieś, tam ludzie jakoś przyjemniejsi są i lubią żeby im przyjechać i posmęcić.
Od rana walczę z nową kasą fiskalną i przeklinam to urządzenie i durnia, co mi je kazał mieć. I drugiego durnia, który zaprojektował rzecz tak skomplikowaną w obsłudze. To chyba jakiś pijany inżynier był co sobie nawet magistra nie zrobił, bo spał na zajęciach.
Z rodzicielką moją spięcie miałam, tzn. odmówiłam pojścia do sklepu po pety. A co. Teraz nie rozmawiamy. Trudno - powiedziałam - chcesz się truć, to nie za moim pośrednictwem i chyba podpadłam na całej linii. Ale byłam twarda., o!
Od rana walczę z nową kasą fiskalną i przeklinam to urządzenie i durnia, co mi je kazał mieć. I drugiego durnia, który zaprojektował rzecz tak skomplikowaną w obsłudze. To chyba jakiś pijany inżynier był co sobie nawet magistra nie zrobił, bo spał na zajęciach.
Z rodzicielką moją spięcie miałam, tzn. odmówiłam pojścia do sklepu po pety. A co. Teraz nie rozmawiamy. Trudno - powiedziałam - chcesz się truć, to nie za moim pośrednictwem i chyba podpadłam na całej linii. Ale byłam twarda., o!

0 Comments:
Post a Comment
<< Home