Friday, November 23, 2007

Napisałam:

">



Gdynia, 23.11.2007




Szanowni Pańswo,


Od kilku tygodni, poprzez automatycznie nagraną wiadomość, dostaję od Państwa informacje o moim rzekomym zadłużeniu w Cyfrze Plus. W tej sprawie wysłałam do Państwa maila, w którym poinformowałam, iż nigdy nie zawierałam z Państwem żadnej umowy, nie korzystam z Państwa oferty teraz, ani nie korzystałam z niej w przeszłości. Pomimo, że na maila nikt nie raczył mi odpowiedzieć, sprawę uznałam za zamkniętą.


Automatyczne wezwania do zapłaty jednak nadal miały miejsce. Poświęciłam zatem swój cenny czas i pieniądze, aby zadzwonić do Państwa biura obsługi klienta i ostatecznie wyjaśnić tę sprawę. Osoba, która odebrała telefon nie potrafiła jednak pomóc, ale podała mi numer infolinii. Tam, jak się niestety przekonałam, nie sposób się dodzwonić, ponieważ “wszyscy konsultanci są zajęci, czas oczekiwania – 10 minut”. Podkreślam po raz kolejny, nie mam nic wspólnego z Państwa firmą, więc nie widzę powodu, dla którego miałabym tak długo czekać na połączenie z konsultantem.


Wczoraj jednak, czyli 22 listopada 2007 roku, nastąpił przełom. Zamiast automatu zadzwoniła do mnie żywa osoba. Pracownik Cyfry Plus niezmiernie się zdziwił, że nie nazywam się Monika K., a z Cyfry Plus nie korzystam. Co więcej, ów pracownik raczej nie uwierzył w moje słowa, sugerując mi nawet, że skoro Monika K. to nie ja, to powinnam jak najszybciej tę osobę odszukać, bo inaczej MOGĘ SIĘ SPODZIEWAĆ DALSZYCH TELEFONÓW, A W KONSEKWENCJI WIZYTY WINDYKATORA. (sic!).


No proszę Państwa, to już jest jakiś absurd, sytuacja rodem z Kafki.


Porażona Państwa niekompetencją, tylko, powtarzam, tylko i wyłącznie przez grzeczność oderwałam się od czynności, które akurat wykonywałam i udałam się osobiście na poszukiwania pani Moniki K. Wykonując za darmo Państwa pracę dotarłam do w/w osoby i poinformowałam ją o całej sprawie. Pani K. była niezmiernie zaskoczona z trzech powodów:


Po pierwsze, twierdzi, że wszystkie faktury na bieżąco opłaca. Zobowiązała się jednocześnie wysłać Państwu faksem dowody wpłaty.


Po drugie, dziwi się, że skoro rzekomo zalega z płatnościami od trzech miesięcy, dlaczego Państwo nie odłączyli jej telewizji?


Po trzecie, zażenowana jest, że w całą sprawę zostałam wmieszana ja – osoba zupełnie obca.


Proszę zauważyć pewne subtelne różnice:


Monika K. – klientka Cyfry Plus.

ul. XY D/3

81-XYZ Gdynia


Karolina K.-M. – czyli ja - osoba NIE BĘDĄCA klientką Cyfry Plus.

ul. XY F/3

81-XYZ Gdynia


Litery D i F w znaczący sposób różnią się od siebie, ale tę różnicę, myślę, poznali Państwo na etapie własnej edukacji elementarnej.


Dlatego kategorycznie nie życzę sobie żadnych telefonów z Państwa strony, żadnych wizyt, domagam sie też, aby mój numer został usunięty z Państwa rejestru.


Z poważaniem


Karolina K.-M."


I wysłałam.

2 Comments:

Anonymous Anonymous said...

ja bym sie wkurwil bardziej...
mr-m.

8:23 AM  
Blogger karola said...

Muszę zatem przyjść do Ciebie na korepetycje:DDD

12:29 AM  

Post a Comment

<< Home