Piątek 18-go
Wprostboski: wraca wykończony z roboty o godzinie 19.30
Ja: Gdzieś sie włóczył tyle czasu???!!! (podaję mu obiad i gazetę.)
Minęło 5 minut.
Ja: A może tak piwka byś się napił???
Wprostboski: A jest?
Ja: A gdzie tam!!! Ale mogę pójśc do sklepu:)
Wprostboski: Corony bym się napił!!!
Ja: Ależ oczywiście, kochanie. (ubieram się, wychodzę i jadę specjalnie do monopolowego oddalonego o 2 km, bo tam akurat mają Coronę).
Minęło 20 minut. Wracam.
Ja: Masz kochanie piwko:)
Wprostboski: Po chleb do sklepu nie pójdziesz, ale po piwo - zawsze!!!
I weź tu się człowieku dla rodziny poświęcaj;PPP
Ja: Gdzieś sie włóczył tyle czasu???!!! (podaję mu obiad i gazetę.)
Minęło 5 minut.
Ja: A może tak piwka byś się napił???
Wprostboski: A jest?
Ja: A gdzie tam!!! Ale mogę pójśc do sklepu:)
Wprostboski: Corony bym się napił!!!
Ja: Ależ oczywiście, kochanie. (ubieram się, wychodzę i jadę specjalnie do monopolowego oddalonego o 2 km, bo tam akurat mają Coronę).
Minęło 20 minut. Wracam.
Ja: Masz kochanie piwko:)
Wprostboski: Po chleb do sklepu nie pójdziesz, ale po piwo - zawsze!!!
I weź tu się człowieku dla rodziny poświęcaj;PPP

0 Comments:
Post a Comment
<< Home