Friday, July 18, 2008

Piątek 18-go

Wprostboski: wraca wykończony z roboty o godzinie 19.30

Ja: Gdzieś sie włóczył tyle czasu???!!! (podaję mu obiad i gazetę.)

Minęło 5 minut.

Ja: A może tak piwka byś się napił???

Wprostboski: A jest?

Ja: A gdzie tam!!! Ale mogę pójśc do sklepu:)

Wprostboski: Corony bym się napił!!!

Ja: Ależ oczywiście, kochanie. (ubieram się, wychodzę i jadę specjalnie do monopolowego oddalonego o 2 km, bo tam akurat mają Coronę).

Minęło 20 minut. Wracam.

Ja: Masz kochanie piwko:)

Wprostboski: Po chleb do sklepu nie pójdziesz, ale po piwo - zawsze!!!

I weź tu się człowieku dla rodziny poświęcaj;PPP

0 Comments:

Post a Comment

<< Home